Cookies on the PokerWorks Website

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website. If you continue without changing your settings, we'll assume that you are happy to receive all cookies on the PokerWorks website. However, if you would like to, you can change your cookie settings at any time.

Continue using cookies

News | Pokerzyści

Jake Cody rozmawia o zespole PokerStars Pro i PCA

Udostępni

Podczas PokerStars Caribbean Adventure, znakomity Brytyjczyk Jake Cody został przedstawiony szerszemu gronu jako nowy członek Team PokerStars Pro. Jeżeli mamy być szczerzy, to nie było to dla nas zbyt wielkie zaskoczenie, ponieważ można było wyczuć co się stanie, po tym jak Cody zrezygnował z kontraktu z PKR Poker. Niedawno redaktorzy magazynu Bluff spotkali się z nowym członkiem najbardziej elitarnego zespołu i zadali mu kilka pytań. PokerWorks przedstawia najciekawsze z nich.

Odnotowałeś deep run w PCA Main - Jakie to doświadczenie?

Ekscytujące. Bez względu na to jako poszłoby mi w turnieju, nie byłbym rozczarowany, ponieważ miałem być przedstawiony jako członek Team PokerStars Pro i wiedziałem o tym zanim tutaj przyjechałem. Deep run był oczywiście niesamowity. Kiedy zaszedłem już tak daleko, byłem też trochę sfrustrowany, że nie wygrałem go. Przewidywałem awans na stół finałowy i marzyłem o wygraniu tego turnieju.

Czy możesz znaleźć pocieszenie w tym, że wygrałeś minimalną wypłatę?

Tak, na pewno, szczególnie w turnieju z wpisowym $10k. Trzydzieści tysięcy to nadal jest dla mnie dużo pieniędzy.

Jakie uczucie przeważa, kiedy odpadasz z turnieju w tak późnej fazie? Czy to jest frustracja?

Szczerze mówiąc, jestem zły tylko wtedy, kiedy czuje, że grałem naprawdę źle. Nawet jeżeli odpadnę przez bad-beat, to nie przejmuje się tym, ponieważ wiem, że nie mogę kontrolować kart. Mogę kontrolować tylko to jak gram, ale to wszystko. Jeżeli czuje że grałem dobrze, a tak było, to nie jestem rozczarowany.

Na koniec dnia oddałeś trochę żetonów. Czy kiedyś winiłeś samego siebie za słabą grę?

Tak, to nie jest tak, że jestem doskonałym graczem. Na pewno robię masę błędów. Jestem bardzo samokrytyczny i nawet jeżeli błędy były małe, to jestem wobec siebie bardzo surowy.

Byłeś przy stole telewizyjnym przez długi okres. Jak było?

Jestem już do tego przyzwyczajony i bardzo mi się to podoba. Każdy gracz inaczej na to reaguje. Najdziwniej czują się ci, którzy nigdy wcześniej nie grali przy takim stole. Mogą oni grać bardziej tight lub chcieć pokaż show przed kamerami. To jest z pewnością bardzo interesujące. Stoły telewizyjne oddają dynamikę zabawy. Jedyną różnicą jest to, że akcja toczy się zazwyczaj wolniej niż przy innych stołach i troszkę jest to denerwujące, ale nie przeszkadza mi aż tak bardzo.

Byłeś też na zupełnie nowym stole przy którym zastosowaną nową technologię. Co możesz o tym powiedzieć?

Pomyślałem, że to naprawdę fajne. Bardzo mi się to podobało. Wygląda jak normalny stół, tylko masz po prostu małe pudełko do którego przesuwasz karty. Każdy karta ma wbudowany chip, dzięki któremu realizatorzy wiedzą jaką masz kartę. Pierwszy raz widziałem tego typu technologię.

Na ilu przystankach PCA grałeś?

Brakowało mi go bardzo w ubiegłym roku, ale byłem na dwóch poprzednich. To jest mój trzeci występ na tym turnieju. Za pierwszym razem, mój przyjaciel wygrał pakiet i po prostu przyjechałem z nim. To było jeszcze przedtem jak cokolwiek wygrałem i myślałem wtedy "Wow, Bahamy". Przyjechałem i zagrałem kilka side eventów. To był pierwszy raz, kiedy widziałem w grze takich zawodników jak Mike Matusow i Phil Ivey. To był pierwszy raz, kiedy widziałem znanych amerykańskich graczy, ponieważ wcześniej nie byłem w Vegas.

Jak przebiegały rozmowy z PokerStars. Jak to działa?

Rozmawiałem z PokerStars od kilku lat, ale mój wiek był tym czynnikiem, który blokował dopięcie deala. Najwyraźniej nie mogli mnie wykorzystać do reklamy przed ukończeniem 25 roku życia. Mam 25 lat w tym roku. Kilka miesięcy temu rozmowy zostały wznowione. Nie spodziewałem się tego, ale w głębi duszy miałem nadzieję, że tak się stanie. Negocjowaliśmy bardzo krótko i zgodziłem na deal.

Sam zadbałeś o tą umowę czy masz agenta?

Sam zaopiekowałem się umową z PokerStars, co było dość dziwne. Jestem dość skromny i raczej nie potrafię dobrze się sprzedać, dlatego robiłem to przez telefon. Tak, to było bardzo trudne. Miałem jednak pomoc przyjaciół i dużo arkuszy papieru A4 na których było opisane, co warto powiedzieć. Ostatecznie poszło o wiele lepiej niż to sobie wyobrażałem.

Jak twoja relacja z JP Kelly? One jest twoim kolegą, a ty właśnie dostałeś deal, który on stracił.

JP właśnie przeniósł się do mojego miasta, tak więc jesteśmy naprawdę blisko. Czuje się trochę źle z tego powodu, jak otrzymałem ofertę, ale on jest bardzo szczęśliwy. Na pewno nie ma żadnej urazy. Obaj lubimy konkurencję i jesteśmy przyjaciółmi, więc będziemy rywalizować we wszystkim co robimy. Musze dodać jednak, że każdy z nas dba o drugiego.

Czy przeszedłeś jakieś intensywne szkolenie jako Team Pro? Co się stało, zanim zostałeś przedstawiony publiczności?

Było kilka rozmów. Myślę, że oni po prostu oczekują, że sobie poradzę w nowej roli i mam nadzieję, że jak dotąd daje sobie rade. Cały czas powtarzałem sobie "Nie jestem zdenerwowany. Nie denerwuj się". Następnie, kiedy Daniel stał tam z mikrofonem powiedziałem sobie "Och..."

Jak ważne są oferty sponsoringu dla dużych graczy?

Cóż, nie są one już tak powszechne jak kiedyś, więc jest to z pewnością prestiż. Jest o wiele trudniej zdobyć kontrakt niż kiedyś. Czuje się więc bardzo uprzywilejowany, że PokerStars postanowił wziąć mnie do zespołu. Bycie graczem sponsorowanym zdecydowanie łagodzi presje związana z kosztami i buy-inem. To daje dużo pewności siebie, ponieważ wiesz, że ktoś ma do ciebie zaufanie.

Czy masz jakiś cel, który chciałbyś osiągnąć?

Nie czuje presji, aby wygrać turniej czy coś takiego, ale chciałbym bym w stanie zrobić coś dobrego dla nich.