Cookies on the PokerWorks Website

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website. If you continue without changing your settings, we'll assume that you are happy to receive all cookies on the PokerWorks website. However, if you would like to, you can change your cookie settings at any time.

Continue using cookies

News | Pokerowe Prawo

Reprezentacja Polski gra tylko na wyjazdach

Udostępni

Polskie media w ostatnich dniach ponownie zainteresowały się sprawą ustawy hazardowej i pokera. Oto artykuł z portalu Sport.pl

Pokerowa reprezentacja Polski walczy od piątku w mistrzostwach Europy na Cyprze. W kraju grać nie może z powodu ustawy hazardowej, która zabrania rozgrywek poza kasynami. - Kiedy przyjechała do nas kadra Austrii, musieliśmy zapłacić w kasynie za zorganizowanie spotkania. A to dlatego, że graliśmy o nagrodę rzeczową. Zwykłą statuetkę - mówi prezes Polskiej Federacji Pokera Sportowego Paweł Abramczuk.

Reprezentacja powstała w 2009 roku, na krótko przed uchwaleniem ustawy hazardowej. Od tej pory rozegrała sześć spotkań. Wszystkie wygrała. Największym sukcesem było pokonanie Niemców, mistrzów świata z 2011 roku.

Problem w tym, że w Polsce kadra ma utrudnioną możliwość gry. Ustawa hazardowa uchwalona pod koniec 2009 roku spowodowała, że legalnie można grać tylko w kasynach.

Ale oprocentowanie wygranej jest tam tak duże, że profesjonalnym graczom to się po prostu nie opłaca - mówi Marcin Horecki, członek elitarnego teamu PokerStars, który kilka-kilkanaście dni w miesiącu spędza za granicą.

Z kadrą jest trochę inaczej, bo wygraną w meczach międzynarodowych nie są pieniądze. Mimo to, kiedy reprezentacja Austrii przyjechała do Polski, doszło do absurdalnej sytuacji.

- Musieliśmy wynająć powierzchnię kasyna, opłacić krupierów i stoły, na których rozegraliśmy spotkanie. A to dlatego, że graliśmy o dwa puchary z napisem: Polska - Austria. Nie gramy dużo za granicą, bo nie jesteśmy jeszcze związkiem sportowym, więc nikt nas nie finansuje. Złożyliśmy wniosek i czekamy na odpowiedź ministerstwa - mówi Abramczuk.

Aby zostać reprezentantem Polski, trzeba wziąć udział w rozgrywkach organizowanych przez federację. Tam zdobywa się punkty. Do tej pory zagrało już ponad 20 tys. osób. Spośród 800 najlepszych zostało wybrano 30, czyli szeroka kadra. Na Cypr, gdzie rywalizuje 14 reprezentacji narodowych, pojechało sześciu polskich zawodników - Sebastian Durak, Piotr Sarnecki, Sylwester Śmiałek, Krysia Jakubowska, Jakub Wiśnicki i Michał Panek.

Nadchodzi rewolucja

Międzynarodową Federację Pokera tworzy ponad 50 federacji narodowych z sześciu kontynentów. Jej członkowie grają w tzw. pokera porównawczego. To broń do odparcia głównego zarzutu wobec pokera, czyli czynnika losowego.

- Najłatwiej wytłumaczyć zasady tak: są trzy stoły, przy każdym siedzi pięciu zawodników. Zawodnik numer 1 przy pierwszym stole dostaje takie same karty jak zawodnik numer jeden przy drugim stole i zawodnik numer jeden przy trzecim stole. Zawodnik nr 2 przy stole pierwszym dostaje analogiczne karty jak numery 2 przy stole drugim i trzecim. I tak dalej. Porównuje się to, jak poradzili sobie z tymi kartami, i za to dostają punkty. Nie za rywalizację z przeciwnikami, którzy mają inne karty, jak w innych odmianach pokera - tłumaczy Abramczuk. Zawodnicy grają na smartfonach lub tabletach.

W pierwszych mistrzostwach Europy na Cyprze bierze udział 14 reprezentacji. Nie ma nagrody finansowej dla zwycięzcy, ale, jak przekonuje Abramczuk, to początek drogi. W 2011 roku w Londynie odbyły się pierwsze mistrzostwa świata. Zwycięzcy dostali pół miliona dolarów do podziału, a wśród uczestników było wielu pokerzystów, którzy na co dzień walczą o potężne pieniądze w seriach European Poker Tour i World Poker Tour (m.in. Barry Greenstein - ponad 10 mln dolarów na koncie - czy Antonio Esfandiari - ponad 23 mln dolarów na koncie).

Mapa wyczyszczona z pokera

Ustawa hazardowa traktuje pokera jako grę o czynniku losowym. Poker został wrzucony do jednego worka z ruletką czy blackjackiem. Mimo starań zawodników sytuacja od kilku lat się nie zmienia.

- A poker to gra umiejętności. Możesz mnie pokonać nawet w kilku rozdaniach z rzędu, ale w tysiącu to ja będę lepszy. Liczba rozdań minimalizuje ryzyko - przekonuje Horecki.

Wiceminister Finansów Jacek Kapica w 2009 roku tak tłumaczył zakaz gry w pokera przez internet:

- Chronimy ludzi przed uzależnieniami, chronimy nieletnich. Nie przewidujemy zmiany przepisów ustawy hazardowej - mówił Kapica.

- To dlaczego można grać np. w totolotka, gdzie nie ma się wpływu na wygraną? - pyta Horecki.

Ustawa pokrzyżowała plany reprezentacji wyłonionej przez Polską Federację Pokera Sportowego.

- Zmieniło się w zasadzie wszystko. Od tej pory nie można grać legalnie poza kasynami, poker musiał zejść do podziemia. Każda jego wersja musiała zniknąć z mapy kraju - mówi Abramczuk.